O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Ślady Jakub Małecki

Myślałam, że moim pierwszym spotkaniem z tym autorem będzie Dygot. Ale skoro oczy czytelnika i zachcianki są nieprzewidywalne, to co dopiero sytuacje kiedy ktoś nam powie, że wow, że warto.

ślady
Ślady są zbiorem opowiadań, czyli czymś z czym ciężko zawsze mi się zmierzyć. Ale Ślady się łączą postaciami, miejscami, uczuciami, losami, językiem i ostatecznie są całością. Niczym powieść podzielona na rozdziały. Pokochałam ten zbiór w pierwszej kolejności za język, który od razu mnie ujął. Przepływa od razu przez spojówki do głowy, obrazy zarysowane przez język wyświetlają się na ekranie wewnętrznego czoła. Czułam każdym nerwem, każdym włoskiem na ciele uczucia postaci, miejsca i ich historie.


Ale też nienawidzę tej książki. Za ten ciężar smutku w niej wyłożony. Ze tę kruchość życia, odarcie go z wyjątkowości, bo wszyscy kończymy tak samo. Za tę przeszłość i ludzi, którzy otaczali bohaterów, którzy zostawili w nich nie tylko ślad, ale skierowały wszystkie ich dążenia, bezruch w jednym określonym kierunku.


I gdy tak się na tę książkę gniewałam, złościłam i piekliłam. Przyszło ostatnie opowiadanie. Mówiło o tej nieuchronności, która przetaczała się przez wszystkie strony, o końcu, od którego nie można uciec. Ale w jaki sposób? W jaki cholernie cudny, miażdżący, nowatorski sposób. I znowu się zakochałam, choć musiałam się już z nią rozstać. Ale ten sens, który w nim znalazłam, ta piękność współistnienia życia i śmierci w jednym człowieczym ciele, urzekła mnie tak, że przełknęłam gorycz rozstania.

 

Polecam z całego serca. Mamy cudownych, młodych, zdolnych autorów w tej naszej szarej Polsce.

 

Moja ocena:6/6

środa, 05 kwietnia 2017, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2017/04/07 10:28:37
Ulalala! Mocno emocjonalny wpis, na podstawie którego mniemam, że książka wywarła na Tobie ogromne wrażenie. Małeckiego jeszcze nie czytałem, ale widzę, że trzeba będzie to zmienić. A młodych, zdolnych twórców mamy pewnie na pęczki, ale pieniądz, pieniądz, pieniądz sprawia, że tylko nielicznych opłaca się wydawać. Bo przecież powieść to dziś towar, który trzeba sprzedać, bo pieniądz, pieniądz, pieniądz! Chwała mamonie!
-
2017/04/10 20:01:41
Na szczęście Małeckiemu się udało:) Naprawdę jak będziesz miał okazję, serdecznie polecam:)