O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Prowadź swój pług przez kości umarłych Olga Tokarczuk

Z Olgą Tokarczuk mam dość dziwną, choć bardzo długą relację. Należy ona do autorów, z którymi rozpoczęłam bardziej poważną przygodę z literaturą. Już od pierwszych stron Prowadź swój pług przez kości umarłych wrócił do mnie klimat pierwszych jej powieści, które przeczytałam i którymi zachwycam się do dzisiaj, czyli Podróż ludzi księgi oraz Prawiek i inne czasy. Tylko, że w czasie lektury, gdzieś do się zagubiło i nie do końca czuję się tą pozycją ujęta.

tokarczuk

Powieść ta doczekała się ekranizacji i może dlatego zdecydowałam się w końcu po nią sięgnąć. Chociaż wiedziałam, że książka ta wpisuje się gatunkowo w kryminał, to i tak dałam się zaskoczyć, że zagadkę morderstw, które zostają tutaj przedstawione, można tak zgrabnie, interesująco i zajmująco przedstawić w pierwszoosobowej narracji. Oczywiście nie jest to klasyczna kryminalna historia, mamy tutaj mnóstwo rozważań na temat zwierząt i uzurpowania sobie władzy nad nimi przez człowieka. W zasadzie jest to powieść o życiu w zgodzie z naturą, o tym, czy możliwe jest uzyskanie harmonii, o możliwości współistnienia człowieka i zwierząt, bez konieczności ich zabijania.

Klimat tej powieści jest przesączony pewną tajemniczością, budowany poprzez rozmyślania naszej narratorki, Janiny. Tempo jest niespiesznie, choć momentami leci na łeb na szyję. Bohaterka Tokarczuk budziła we mnie zarówno sympatię, jak i antypatię. Zdawało mi się, że już coś o niej wiem, że już ją rozgryzłam, zbliżyłam się do niej, gdy jakimś przemyśleniem, czynem znów rósł między nami mur niezrozumienia i bezpiecznego dystansu.

Podsumowując, uważam to spotkanie za udane. Czuć, że jest to powieść Olgi Tokarczuk, mówi o tym język, charakterystyczne rozważania, w których nie brak, godnych miana perełek, cytatów. Ale to jest jednak Tokarczuk, jedna z moich pierwszych czytelniczych miłości, więc pozostał mi pewien niedosyt.

Tą pozycją, postanowiłam sobie zaliczyć kategorię Polska dusza z Wielkobukowego wyzwania Olgi.

 

Moja ocena:4/6

sobota, 04 marca 2017, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2017/03/05 15:51:54
Głośno jest ostatnio o tej książce, bardzo głośno. Przyznaję, że sam także jestem nią zainteresowany - twórczości Tokarczuk jak dotąd nie znam i trochę mi z tego powodu wstyd. Ale po lekturze Twojego wpisu będę raczej rozglądać się za Podróżą ludzi księgi lub Prawiekiem i innymi czasami :)
-
2017/03/09 22:21:10
To zdecydowanie polecam rozpoczęcie od tych dwóch. Chociaż wielu osobom "Podróże ludzi księgi" są jedną ze słabszych jej pozycji. Ja mam do niej niesamowity sentyment i jednak porwała mnie na tyle, że Tokarczuk bardzo sobie cenię do dziś.
-
2017/03/09 23:03:41
Jutro wybieram się na rajd biblioteczny i mam nadzieję, że nie zapomnę o Tokarczuk :)