O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Tetralogia neapolitańska Elena Ferrante

Ostatnimi czasy ciągle gdzieś natrafiałam na tytuły składające się na teatrologię neapolitańską. Po pierwsze w oko wpadały mi przepiękne okładki, ale tytuły poszczególnych części, raczej przywodziły mi na myśl lektury niewarte uwagi. W końcu trafiłam na wpis o jednej z nich u Ani z książkoholizmu (link od razu przenosi do świetnej relacji Ani z podróży po Neapolu dzielnicami i miejscami opisanymi w serii) i mnie wzięło, zapaliłam tak ogromną chęcią sięgnięcia po nią, że od razu zamówiłam całą tetralogię. 

Na tetralogię neapolitańską składają się takie tytuły jak: Genialna przyjaciółka, Historia nowego nazwiska, Historia ucieczki oraz Historia zaginionej dziewczynki. Całość opowiada historię przyjaźni narratorki opowieści - Eleny oraz Lili na tle przemian społecznych, politycznych, gospodarczych, technologicznych zachodzących nie tylko we Włoszech czy w Neapolu, ale całej Europie. W pierwszej z części poznajemy czasy dzieciństwa bohaterek, w kolejnej dorastanie, by następnie płynnie przejść do czasów dorosłości i początku starości. Wydarzeniem, które skłoniło narratorkę do opowiedzenia nam o swoim życiu i przyjaźni z Lilą, jest zaginięcie tej drugiej, a raczej wymazanie przez nią wszelkich śladów jej istnienia.

Ta przyjaźń jest skomplikowana i bardzo trudna. Lila od dziecka wykazująca się nadzwyczajną inteligencją i talentami wszelakimi, jest jednocześnie postacią, która często ucieka się do manipulacji, szczerą do bólu, z pozoru niezważającą na uczucia innych. Natomiast Elena, choć zdolna i ambitna, jest osobą, która sama siebie umieściła w cieniu i strefie wpływu Lilii.

Przyglądanie się tej przyjaźni na przestrzeni prawie 60 lat jest cudownym przeżyciem, ale to co najbardziej przykuwa uwagę jest to jak Neapol ożywa na stronach tej powieści. Dzielnica, z której wywodzą się nasze bohaterki staje się naszą dzielnicą. Wraz z nimi mamy możliwość doświadczenia jak żyje się w biedzie, w środowisku pełnym przemocy, wszelkich zależności pomiędzy tymi, którzy posiadają więcej a tymi, co nie posiadają nic. Elena Ferrante tak malowniczo i dosadnie opisuje to miejsce, że mam wrażenie, że ono już we mnie wsiąknęło i choć nigdy w Neapolu nie byłam, to trudno mi uwierzyć, że rzeczywisty pobyt w nim  zostawiłby we mnie tak mocny ślad.

Ta historia jest tak zdumiewająco dobrze osadzona wśród tych wszystkich przemian, które wymieniłam wcześniej, że czuć w tym wszystkim jakąś prawdę. Aż trudno uwierzyć, że autorka tę całą przyjaźń i inne osoby sobie wymyśliła, tak dobrze to się splata z autentycznymi wydarzeniami. 

Tę serię przeczytałam sięgając po części - jedną za drugą. I tak, to jest tak, że są one niesamowicie wciągające, ale nie, nie jest tak, że się przez nie bezboleśnie i bezrefleksyjnie przepływa. Brak w nich jakiegokolwiek efekciarstwa, a jednocześnie mają one coś z serialu, który chcemy wciągnąć na raz. Mnie to wszystko porwało, zachwyciło, ani na chwilę nie poczułam się znużona, zmęczona, czy zawiedziona sposobem opowiadania. Polecam!

 

Moja ocena:6/6

niedziela, 30 października 2016, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2016/10/30 18:48:27
Ha, za mną także od dłuższego czasu chodzi pewna tetralogia, ale niestety jak dotąd nie doczekała się ona polskiego tłumaczenia. Mam tutaj na myśli cykl "Morze płodności" autorstwa Yukio Mishimy.

A co do wpisu, do którego odsyłasz - cudownie jest zwiedzać różne miasta i jednocześnie poznawać je za sprawą literatury.
-
2016/10/30 22:10:32
Ach, te braki tłumaczeń. Mnie opisywana przeze mnie tetralogia, jak widać zachwyciła.
A do podróżowania za sprawą literatury i jej śladami, to na pewno zachwycająca rzecz. Zmierzyć rzeczywistość z wyobrażeniami.