O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Śnieżka musi umrzeć Nele Neuhaus

Powszechnie wiadomo, że jesienią jakoś przyjemniej sięga po kryminały. Panująca za oknem trochę bardziej mroczna aura, szelest liści, padający deszcz, krople obijające się o parapet, niższa temperatura wpędzają nas do łóżek, pod ciepły kocyk a w ręce wciskają kubek herbaty. I ta atmosfera, krótsze dnie tworzą wymarzony nastrój dla porywających kryminalnych historii. Dzięki temu zdecydowałam się sięgnąć po tytuł Śnieżka musi umrzeć i choć to czwarta część serii, zupełnie nie odczułam braku pozostałych.

1Już bardzo długo nie przebrnęłam przez książkę tak szybko. Zawalałam noce, czytałam non stop. Historia jest wciągająca, rozbudowana, a postacie tak wykreowane, że bardzo szybko stają się bliskie naszemu sercu. Co najważniejsze, choć wyczułam dość szybko, które postaci mają coś za uszami i mają znaczący udział w całej intrydze, to Neuhaus zgrabnie wyprowadziła mnie na manowce, jeśli chodzi o głównych sprawców opisywanych zbrodni. I chwała jej za to, bo choć lubię mieć rację i czuję się podbudowana, jeśli uda mi się rozwiązać zagadkę przed wyłożeniem rozwiązania przez autora, to jednak odczuwam jakiś zawód, że twórca historii nie okazał się wystarczająco przebiegły.

Oprócz wciągającej historii i przekonywających bohaterów atutem Śnieżka musi umrzeć, jest świetna narracja. Nie znalazłam w niej żadnych dłużyzn, które byłyby męczące. Neuhaus ani na moment nie gubi rytmu, nie poddaje się jakiejś ociężałości czy sztuczności w dialogach. Dzięki czemu, przez ten kryminał się przepływa jednocześnie dając się trochę zanurzyć.

Ta pozycja to świetna odskocznia od cięższych tematycznie powieści. Rozrywka, ale nie płytka czy zbyt wydumana. Zdecydowanie polecam.

 

Moja ocena:5/6

niedziela, 09 października 2016, nostoja

Polecane wpisy

  • Koniec

    Prowadzenie tego bloga straciło dla mnie sens. Pisałam go z myślą o jednej osobie, w ten sposób dzieliłam się swoją pasją i próbowałam pokazać, że jeśli samemu

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

Komentarze
2016/10/11 10:16:27
Ha, ja właśnie jestem u kresu dość ciężkiej lektury - Czarodziejskiej góry Manna - i szukam jakieś odskoczni ;) Ale mam jeszcze tyle książek na domowej półce, że w pierwszej kolejności będę musiał sięgnąć po coś z własnych zbiorów.
-
2016/10/21 13:12:19
Czarodziejska góra!!! Nie mogę się w takim razie doczekać recenzji:)
Dla mnie "Śnieżka..." była remedium na Drach Twardocha.