O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Hotel New Hampshire John Irving

Prędzej czy później musiałam sięgnąć po kolejne dzieło Irvinga. Spodziewałam się wszystkiego, łącznie z rozczarowaniem, choć na fali pozytywnych emocji wywołanych lekturą jego "Świata według Garpa" w to akurat szczerze wątpiłam. I to zwątpienie okazało się słuszne.

1

W Irvinga się wpada. Jego powieści się nie czyta, tylko się nią wypełnia, po brzegi, aż do przelania. A każda część, która się przeleje budzi tęsknotę i nie pozwala już nam z tego świata, którego doznaliśmy wydostać takimi jakimi byliśmy przed. Trudno powiedzieć co jest tą siłą jego pisania, że potrafi wywrócić nas na lewą stronę. Czy to umiejętność przemieszania tragicznych wydarzeń z codziennością z taką lekkością, że czasem trudno te tragedie dostrzec? A może charakterystyczne postacie, które wyróżnia, nie tylko imię, powiedzonka, ale wręcz namacalna osobowość? A może poczucie humoru, jakieś szaleństwo w tworzeniu historii absurdalnych do granic możliwości? Czy w końcu to wszystko razem połączone z nutą bezpieczeństwa i ciepłem?

Czytając "Hotel New Hampshire" zrodziły się we mnie uczucia podobne do zakochania. Każde zdanie, każde wydarzenie wywoływały we mnie jednocześnie zachwyt i niepokój oraz chęć by dać się omamić do końca, bez reszty. Nawet jeśli coś nie grało, to moja głowa zaprzeczała temu upojona biegiem zdarzeń, pędem historii i ciekawością czym mnie jeszcze Pan Irving zaskoczy. Bo on potrafi wszystko, co złe i tragiczne opisać tak, że człowiek przestaje się tego bać. Bo tak jak istnieje życie po Garpie, tak istnieje życie po wszystkim innym, co może zranić i zniszczyć. Bo choć smutek zawsze wypływa na wierzch, to i miłość też zawsze wypłynie, choć jest najmniej bezpieczna.

Po tej lekturze czuję się jakbym dostała obsesji, może zgodnie z zasadą Boba z Iowy, jednego z bohaterów: Musisz się nabawić na tym punkcie nieuleczalnej obsesji, ja się jej nabawiłam. Gdyby nie wewnętrzna kontrola, od razu biegłabym po kolejne dzieło Irvinga do biblioteki i gdyby nie strach, że przy którejś się zawiodę - bez pamięci wpadłabym w irvingowy ciąg. Zakochanie potrzebuje czasu, więc i tę obsesję trzeba przyhamować.

Ponieważ ten wpis robi się już dziwny zakończę cytatem "Rodzinna maksyma stwierdzała więc, że nieszczęśliwe zakończenie wcale nie musi odbierać życiu bogactwa i energii. Podstawą jej była wiara, że coś takiego jak szczęśliwe zakończenie po prostu się nie zdarza". Na swoje usprawiedliwienie napiszę tylko tyle, że ta niezręczność wpisu potwierdza jedynie fakt, że w Irvinga się wpada.

 

Moja ocena:6/6

środa, 04 maja 2016, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2016/05/04 19:31:58
Ha, dlaczego wpadając w zauroczenie danym autorem, czytelnik tak często spodziewa się niemiłego finału całej historii :) ? A nawet jeśli w sporej grupie dobrych i bardzo dobrych powieści trafi się jedna ciut słabsza, to co w tym złego - odbiorca przekona się jedynie, że hołubiony pisarz również jest człowiekiem, któremu zdarzają się chwile słabości :) Czekam niecierpliwie na dalsze relacje ze spotkań z prozą Irvinga. Sam będę musiał rozejrzeć się za płodami tego autora, który jak dotąd nie jest mi znany.
-
2016/05/05 09:02:11
To bardzo trafione pytanie. Masz rację, może nawet lepiej czasem trafić na gorszą książkę danego autora i zobaczyć w nim człowieka z krwi i kości. Może to się okazać zarówno cennym doświadczeniem, jak i pokazać nam za co go cenimy:) Zdecydowanie powinnam porzucić tego typu obawy.