O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Ponerologia polityczna. Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych Andrzej Łobaczewski

1

Ostatni miesiąc poświęciłam na zmierzenie się z książką Andrzeja Łobaczewskiego - Ponerologia polityczna. Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych. Jest to pozycja niełatwa i budząca pewne zastrzeżenia. Po pierwsze o autorze znajdziemy niewiele ponad to, co umieściło o nim wydawnictwo na obwolucie książki czy to, co sam nam przekazał w omawianym tytule. Po drugie w jego pracy trudno szukać jakichkolwiek przypisów odsyłających nas do dzieł, badań, na których oparł swoje teorie i badania właśnie. Te wszystkie niejasności spowodowały, że podeszłam do tej pracy z bardzo dużym dystansem, ale jednocześnie starając się nie przyjmować skrajnie negatywnej postawy.

Tytułowa ponerologia jest najkrócej pisząc nauką o złu. O jego genezie i naturze, czynnikach biologicznych warunkujących jego powstawanie i dalszy rozwój. Autor kładzie bardzo duży nacisk na przyrodnicze podejście do badania natury zła oraz odrzucenie jego interpretacji w sposób zbyt moralizujący, gdyż zaciemnia to w opinii badacza jego prawdziwy obraz. Przeprowadza nas przez różne aberracje psychiczne, czy to nabyte czy dziedziczne oraz etapy prowadzące do powstawania ustrojów zwanych patokracjami, Dzięki temu odziera interesujące nas zagadnienie zła z cech romantycznych, które nadają mu charakter tajemnicy, dzięki temu czyniąc je czymś bardziej zrozumiałym i możliwym do zbadania. Dziedzinami, które w procesie badania mają być pomocne są nauki przyrodnicze: biologia, medycyna, a także psychologia i psychiatria. Niezwykle ważne według Łobaczewskiego jest przeprowadzenie psychoterapii na jednostkach wykazujących cechy patologiczne, skrzywionych i odstających od normalnych ludzi. Psychoterapia ta miałaby stanowić także klucz do ochrony państw przed ideologiami i ustrojami politycznymi mającymi cechy ponerogenne.

Lektura ta zdecydowanie przekroczyła moje możliwości poznawcze. Po pierwsze nie jestem psychologiem, więc nie umiem w sposób rzeczowy ocenić tego, o czym pisze autor. Nie interesowałam się wcześniej naturą zła w takim ujęciu, a tym bardziej nigdy nie kusiło mnie, by podejść do tego zagadnienia naukowo. Raczej wszelkie przemyślenia opierałam na bardziej intuicyjnym podejściu do tego zagadnienia, często niepozbawionym tej nuty romantyzmu, która zaciemnia i oddala prawdziwą naturę zła. Na pewno odarcie tego zjawiska z tajemnicy i sprowadzenie go do obiektu badań, które można zmierzyć od A do Z już teraz pozwala mi patrzeć na nie bardziej trzeźwo i doszukiwać się bardziej wytłumaczalnych przyczyn czyjegoś postępowania, bez niepotrzebnego demonizowania jednostki. 

Mam nieodparte wrażenie, że cokolwiek bym napisała o tej książce to nie będzie to ani przybliżać jej tematyki w wystarczający sposób ani nie pozwoli do końca odczytać mojego na jej temat zdania. Nie czuję się też na siłach, by pisać więcej, bo moim zdaniem jest ona lepszym tematem do otwartej dyskusji niż do notki na blogu. Na pewno uważam, że warto po nią sięgnąć, pomimo wszelkich kontrowersji związanych z osobą jej autora czy braku ujawnionego zaplecza badawczego. Jest ona ciekawa, choć trudna w odbiorze i znaczna część tego o czym pisze Łobaczewski, przynajmniej w moim odczuciu, znajduje potwierdzenie w obserwowanej rzeczywistości.

 

Moja ocena:4/6

niedziela, 14 lutego 2016, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2016/02/15 09:27:37
Intrygująca lektura wpadła Ci w ręce. A co do potencjalnych czytelników i osób zainteresowanych tą pozycją, to jestem pewien, że dzieło mogłoby zaciekawić Andrew, z którym razem tworzę bloga - bardzo często sięga on po książki z zakresu psychologii, które próbują wyjaśnić przyczyny i pochodzenie zła. Jego ulubionym autorem jest prof. P. Zimbardo - ciekawe jak na jego tle prezentują się teorie Łobaczewskiego.
-
2016/02/15 12:38:31
Tę książkę polecił mi kolega z pracy, reklamując ją dosadnymi słowami, że jest super itd. po czym okazało się, że jej jeszcze nie przeczytał:) Ale ta pozycja naprawdę jest interesująca, więc żalu nie mam. Hmm a po profesora Zimbardo chętnie sięgnę, mogłoby to poszerzyć mój punkt widzenia na dzieło Łobaczewskiego i jakoś te moje przemyślenia osadzić.