O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Londyn NW Zadie Smith

Nigdy nie zapomnę jak kilka lat temu poznałam "O pięknie". Czytałam ją w pociągu na trasie Gdańsk-Warszawa, podróż ta trwająca wówczas ponad 6 godzin zleciała w błyskawicznym tempie. Przerzucałam strony w takim wielkim napięciu, że po zakończeniu nie mogłam dojść do siebie. Targały mną niesamowite uczucia od zachwytu po niewytłumaczalną złość. Następnie były znakomite "Białe zęby" a teraz najnowsza powieść Zadie Smith "Londyn NW". 

1

Zadie Smith jest uznaną autorką wśród krytyków, ale jeśli chodzi o czytelników to jedni ją kochają za świetny styl, a drudzy nazywają grafomanką, na której książki nie warto wydawać pieniędzy, w zasadzie nie warto po nią sięgać. Ja bez wątpienia należę do tej pierwszej grupy, może jej nie kocham, ale na pewno mam do jej stylu, języka wielką słabość.

"Londyn NW" opowiada historię czworga trzydziestolatków: Leah, Keisha, Nathan oraz Felix, których łączy miejsce pochodzenia. Poznajemy każdego z osobna, historię ich wyborów, listę zdarzeń, które doprowadziły ich do miejsca, w którym są. Jest to powieść o szukaniu siebie, określaniu siebie, a może raczej o niemożności znalezienia siebie. Wszystko to przedstawione jest za pomocą różnych technik literackich, tak jakby Smith nie mogła się zdecydować. Początkowo myślałam, że w ten sposób chce jeszcze bardziej wyostrzyć charakter danej postaci, ale nie znalazłam w tym żadnej reguły, schematu. Nie ukrywam, że w pewien sposób taka narracja mnie drażniła, jednocześnie pozwalając na bardzo szybkie pochłanianie tekstu i dość skuteczne zapełnianie umysłu treścią.

To naprawdę dziwna pozycja. Mam nieodparte uczucie, że jest płaska i o niczym. Że jest niezgrabna, niedopracowana, drażniąca a przy tym wszystkim przepełniona cieżką atmosferą, niepokojem, niemocą. Te emocje bardzo szybko się przejmuje, myśli się o bohaterach, o ich losie, nawet próbuje się to wszystko pojąć. I ta dwuznaczność nie pozwala mi konkretnie jej ocenić. Na pewno jest interesująca i warto się z nią zmierzyć, choćby po to, żeby wyrobić swoje zdanie na jej temat. Ale jeśli ktoś nie zna prozy Zadie Smith to sugerowałabym najpierw sięgniąć po wspomniane "Białe zęby" czy "O pięknie".

 

Moja ocena:4(3,5?)/6  

piątek, 18 września 2015, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2015/09/18 19:46:29
Ha, tym wpisem zapewniłaś mi bardzo bogaty wachlarz doznań - najpierw szczerze się ucieszyłem, bo piszesz o pozycji, w którą swego czasu się zaopatrzyłem, i która już dość długo leżakuje na mojej półce. Tymczasem okazuje się, że lektura wcale nie jest tak rewelacyjna, na jaką się zapowiadała :)
-
2015/09/21 13:16:20
Ta pozycja przynosi bardzo dużo emocji, myśli się o niej, wytrąca z codziennego życia, ale coś tutaj się nie zgadza. Może to przerost formy nad treścią, a może coś jeszcze innego. Sama ciągle się zastanawiam.