O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Miasto ślepców José Saramago

Miasto ślepców jest często wymieniane jako tytuł warty przeczytania i jako jedna z ważniejszych powieści naszych czasów. Pomimo tego jakoś nie mogłam się za nią zabrać, miałam wrażenie, że po obejrzeniu Ostatniej milości na Ziemi ten temat mnie nie zachwyci. Jednak kierunek naszej podróży poślubnej sprawił, że wreszcie zajrzałam na omijaną przeze mnie półkę w bibliotece.

Saramago zabiera nas do bliżej nieokreślonego miasta, w którym wybucha epidemia ślepoty. Aby ustrzec się przed jej rozprzestrzenianiem rząd postanawia odseparować zarażonych i tych, którzy z nimi przebywali od pozostałych ludzi. Miejsce, do którego trafiają ślepcy przez narzucone tam zasady i oznajmienie, że w razie jakichkolwiek zamieszek, pożaru itp. nikt im nie pomoże staje się siedliskiem ludzi bezradnych, brudnych, pozbawionych godności, ale też brutalnych, gotowych na wszelkie nadużycia. Portugalski noblista, by przedstawić nam ten świat zezwierzęcenia, brutalności daje czytelnikom jedyną widzącą postać, żonę lekarza okulisty, który staje się wsparciem, ratunkiem, ale też w moim odczuciu największą ofiarą choroby.

Miasto ... jest powieścią zdumiewającą. Po pierwsze dlatego, że jest jakby niespójna, czytając miałam uczucie, że coś tutaj nie gra, jest naciągane. Po drugie pokazuje różne oblicza człowieczeństwa w sposób bardzo wyrazisty, wręcz przerażający. Z jednej strony czuje się głębszy przekaz, że ta cała historia do czegoś prowadzi, że ukaże nam jakąś prawdę, że nas zaspokoi. A z drugiej zakończenie jest naiwne i dla mnie niejasne. Przekaz prawdopodobnie okazał się zbyt oczywisty, a może ciągle go nie zrozumiałam. 

Podsumowując jest to świetnie napisana powieść, wciągająca, trzymająca w napięciu. Jest to całkiem udana próbą przedstawienia ludzkości w sytuacji pozornie nie do opanowania, bezradnej. Ale pozostawiła we mnie ten niedosyt, brak pełnego jej zrozumienia, bądź rozczarowanie "oczywistą oczywistością".

Moja ocena:5/6

wtorek, 25 sierpnia 2015, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har