O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Dożywocie Marta Kisiel

Naczytałam się o tej bestsellerowej książce mnóstwo. Wszedzie tylko ochy i achy, dlatego dość dużo czasu zajęło mi zanim po nią sięgnęłam. I co mogę na jej temat powiedzieć? Tak właśnie och i ach!!! Jak bardzo mi się to spotkanie podobało trudno mi samej uwierzyć.

Dożywocie zaczyna się jak większość historii z tzw. literatury kobiecej. Mamy bohatera, początkującego pisarza, Konrada Romańczuka, który dziedzicząc stary dom postanawia wywrócić swoje życie do góry nogami. Zostawia w mieście pełnym perspektyw swoją niedoszłą narzeczoną i rusza na wieś, by zastać dom z wieżyczką w stylu gotyckim i zwariowanymi lokatorami. Wszystko byłoby jak zawsze, gdyby nie ci lokatorzy, którymi są anioł Licho w bamboszach, uczulone na pierze, Szczęsny, widmo mówiące wierszem i działające na nerwy wszystkim wokół oraz Krakers, znany również jako Kraken, lubująca się w gotowaniu wielka ośmiornica.

Świetnie się bawiłam w czasie tej lektury. Pani Marta ma świetne, lekkie pióro, niesamowitą wyobraźnię i bardzo mi odpowiadające poczucie humoru. Nie pamiętam kiedy ostatnio aż tak rozluźniłam się w czasie lektury. Dożywocie jes książką działającą jak masaż, jak przyjemne upojenie. Jest jak kakao w zimowy wieczór, gdy stopy mamy owite w ciepłe skarpety, za oknem pada śnieg, a pokój spowija ciepłe światło nocnej lampki. Podsumowują och i ach. Jak dobrze, że napisała kontynujację. Jak dobrze, że ciągle jest ona przede mną.

 

Moja ocena: 6/6

wtorek, 25 sierpnia 2015, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2015/08/26 02:10:24
Gdzieś już czytałem o tej książce i były to równie pozytywne opinie. Jeśli chodzi o powieści, które w trakcie lektury powodowały u mnie niekontrolowane wybuchy salw śmiechu, to serdecznie polecam Ci "Lesia" pani Chmielewskiej :)
-
2015/08/26 20:26:06
O dzięki za podsunięcie tego tytułu:) Na pewno ta wiedza mi się przyda, bo często mam ochotę na coś takiego, ale w tych chwilach nie mogę jak na złość czegoś w tym stylu znaleźć.