O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Kacica Pavel Kohout

Choć tytuł w pierwszym momencie może kojarzyć się bardziej z znienawidzonym przez większość ludzi kacem niż żeńską formą słowa kat, książka ta przyciągnęła mnie niesamowitą okładką i faktem, że jest prywatnym wyborem Mariusza Szczygła, znanego dziennikarza i czechofila. Wydanie to jest też na swój sposób ekskluzywne, ma w środku cztery wkładki, które mówią o samym autorze, o treści książki, a także o ulubionych cytatach Kohouta - autora tego wyboru.

1

Kacica opowiada o nowo powstałej szkole przygotowującej do zawodu kata, w której ma się wykształcić też pierwsza na świecie kobieta tej profesji. Oprócz zapoznania się z tajnikami tego zawodu, rodzajami technik, podejściem do skazanych na śmierć, zostają nam przybliżone losy założycieli szkoły profesora Vlk oraz docenta Šimsy, a także poszczególnych uczniów i postaci pobocznych. Jednak główną bohaterką łączącą wszystkie inne i będącą również postacią tytułową jest piętnastoletnia Lízinka Tachecí. Ta tajemnicza, zamyślona, wiecznie skupiona na grach w głowie z samą sobą, małomówna dziewczyna staje się przyczyną erotycznego zamieszania wśród męskich (i nie tylko) bohaterów powieści. Czytając odnosiłam wrażenie, że ta postać po prostu jest, bezwiednie pojawia się na stronach dzieła Kohouta, by na koniec wypowiedzieć jedyne zdanie w całej książce, które rozbawiło mnie do łez. Bardzo żałuję, że nie mogę go zdradzić, ale nie chcę psuć całej przyjemności, choć nie tylko dla niego warto sięgnąć po tę lekturę.

Kara śmierci sama w sobie jest tematem bardzo chwytliwym, trudnym, kontrowersyjnym. Jeszcze na studiach zdarzyło mi się pisać na ten temat pracę i do dziś mam problem z jednoznacznym ustosunkowaniem się do pytania stosować czy nie? I nie chodzi tutaj tylko o przestrzeganie przykazania Nie zabijaj. W czasie lektury powieści tego czeskiego pisarza jednak się nad tym nie zastanawiałam, bo wykonatorstwo (wykonywanie egzekucji) zostało tutaj przedstawione jak najnormalniejszy zawód świata, a jednocześnie w sposób groteskowy i absurdalny, co raczej osłupiało i bawiło niż zmuszało do konkretnej refleksji. Jeszcze bardziej rozpraszający okazał się wszechobecny na stronach erotyzm. Wręcz tryskało nim z wielu zdań i opisów. Dopóki fascynację Lízinką przeżywał niewiele od niej starszy Ryszard, którego uczucie i tak można nazwać czystym, platonicznym i skupionym bardziej na niej samej niż jej ciele, było to znośne i do przyjęcia. W momencie kiedy zaczęła pociągać i budzić pożądliwość wśród mężczyzn, którzy mogliby zostać jej ojcem, a nawet dziadkiem stało się to trochę bardziej krępujące i trudniejsze do zniesienia. A już opisy dążenia tych starszych panów do tego by ją posiąść przyprawiały mnie o rumieniec zgorszenia, ale może to wynika z mojej pruderii.

Konstrukcja Kacicy nie okazała się dla mnie łatwa do przyjęcia. Każdy podrozdział kończył się zdaniem rozpoczynającym kolejny podrozdział i pomimo tego, że bardzo szybko zauważa się tę prawidłowość nie ułatwiło mi to dalszego czytania. Zdania wielokrotnie złożone, myśli przerywane w najmniej spodziewanym momencie opisami, dopowiedzeniami też sprawiały, że wielokrotnie musiałam się cofać i koncentrować wszystkie swoje siły na rozumieniu tekstu. Ale to jedyne wady tej książki. Chociaż wiem, że nie zrozumiałam i nie wyłapałam całego kontekstu tej powieści, to jestem nią zachwycona. Jest jednocześnie zabawna, szokująca, kontrowersyjna, a przy tym napisana bardzo ładnym, rozbudowanym językiem. A jeśli jest się fanem czeskiego humoru, kina, to naprawdę warto po nią sięgnąć, gdyż jest w niej to, co w czeskiej twórczości najlepsze. Tragizm i rzeczy ważne pod płaszczykiem groteski.

 

Moja ocena:6/6

środa, 08 lipca 2015, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2015/07/15 20:25:57
Jeśli dobrze pamiętam to wspomniałaś, że na "Kacicę" zdecydowałaś się dokonując wyboru pomiędzy tą powieścią a "Fabryką Absolutu" Čapka. Przyznam szczerze, że bardzo cieszę się, iż zdecydowałaś się sięgnąć po dzieło Kohouta. Dzięki temu otrzymałem niezwykle interesujący tekst na temat książki, której dotychczas nie znałem, a która już wydaje mi się niezwykle interesująca.

Ogromnie przyciąga mnie zarówno forma powieści - zdania wielokrotne złożone, misterna i skomplikowana konstrukcja, wirujący w powietrzu erotyzm - jak również sama tematyka. Kara śmierci to faktycznie zagadnienie, nad którym można dywagować i dywagować. Bardzo podoba mi się także zaprezentowanie zawodu kata, jako zajęcia takiego jak wszelkie inne - w końcu ktoś musi wykonywać tę pracę, a fachowość jest niezwykle istotna, bowiem "czyste" cięcie, które za jednym zamachem pozbawia skazanego życia jest przez ofiarę mocno pożądane :)
-
2015/07/16 08:38:21
Dobrze pamiętasz:) Teraz czytam "Gottland" i trafiłam na fragment odnośnie Kacicy, "że powiesić człowieka może prawie każdy, ale sztuką jest powiesić go tak, aby w tym akcie zawrzeć całą historię cywilizacyjną ludzkości aż po rewolucję naukowo-techniczną"(o ile mnie pamięć nie myli, taka idea przyświecała nauczycielom szkoły katów).
Naprawdę polecam Tobie tę powieść, pierwszy raz czuję, że to lektura naprawdę w Twoim guście.