O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Gottland Mariusz Szczygiel

Sięgając po Gottland nigdy bym się nie spodziewała, że wywoła we mnie taką ilość emocji, smutku i wszechogarniającego rozdrażnienia. Te z pozoru lekkie reportaże, napisane świetnym językiem, samo czytające się opowiastki przyniosły mi jakiś ból, położyły się cieniem na moim duchu.Jakbym wróciła do Muzeum Kafki, obsiadły mnie ponownie te czarne ptaki wyświetlane na ścianach tego ciemnego przybytku i nie wiadomo kiedy odlecą. Na razie złowrogo spoglądają, przymierzając się do ataku, jakby wyszkolone przez Hitchcocka, powodując dreszcze. I nawet muzyka nie łagodzi tego stanu, tylko go potęguje.

Czasy komuny znam tylko z opowieści. Pamiętam zaskakująco dużo z okresu mojego dzieciństwa, który przypadł na ostatnie 4 lata, prawie 5 tego stanu, ale to raczej zakupy w Pewexie, smak produktów czekoladopodobnych, suchych lodów, amerykanek, nic głębszego. Może i z tego powodu tak bardzo nie rozumiem tego dotknięcia przez teksty, mój umysł nie wie do czego się odwołać.

got

Zbiór ten rozpoczyna reportaż Ani kroku bez Baty opowiadający historię powstania tej obuwniczej firmy i jej losy. To, co jest w niej najważniejsze to to, że jej właściciele stworzyli państwo w państwie, a w swych założeniach i niektórych poczynaniach wyprzedzali wizję Orwella o Wielkim bracie. Jest to jeden z ciekawszych tekstów. Niesamowity, pełen absurdu. Czytając miałam wrażenie, że to wszystko to zmyślenie, a pewien idealizm, chęć poukładania wszystkiego, posiadania kontroli nawet nad wolnym czasem pracowników i nastawienie na pomnażanie pieniądza przywodziło mi na myśl ducha prozy Ayn Rand. Jest to też niewątpliwie jeden z lżejszych tekstów, stanowiący pewną ciekawostkę, zdumiewający, ale raczej w zabawny niż przerażający sposób.

Szczególnie poruszające są Tylko kobieta oraz Życie jest mężczyzną. Pierwszy mówi o aktorce Lídzie Baarovej, która została kochanką Josepha Goebbelsa a ich związek (jednocześnie i kariera) został przerwany na życzenie samego Hitlera. Drugi o życiu artystów w czasie komunizmu z szczególnym uwzględnieniem historii Marty Kubišovej, Heleny Vondráčkovej, Václava Neckára i samego Karela Gotta. Jest to trudna historia o ciągłym rozliczaniu za przeszłość, ale też oderwanym od rzeczywistości życiu niektórych artystów czeskich.

Przerażającym tekstem jest ten pod tytułem Łowca tragedii, mówiący o Eduardzie Kircherbergerze, autorze powieści zaliczanych przez władze komunistycznych do niewartych czytania, bubli oraz o Karlu Fabiánie, piszącym książki socrealistyczne. Tych dwóch pisarzy to jedna i ta sama osoba. Pierwszy chciał być zagorzałym obrońcą wolności, ale po trzech latach stał się zagorzałym zwolennikiem komunizmu. Autor ten tak wykreował nowego siebie, że nawet zmienił charakter pisma.

Oczywiście wszystkie reportaże zasługują na uwagę i są naprawdę rewelacyjnie napisane. Przytoczyłam tutaj tylko te, które szczególnie mnie poruszyły. Cały ten zbiór zrobił na mnie ogromne wrażenie. Uważam, że jest to jedna z lepszych książek jakie kiedykolwiek czytałam. Boska, straszna, zabawna, smutna i cholernie dobra. Polecam, polecam, polecam!!!

 

Moja ocena:6/6

wtorek, 21 lipca 2015, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2015/07/24 06:39:28
Kojarzę tego Pana, który jest chyba jednym z najpopularniejszych czechofilii w naszym kraju, ale nie miałem jeszcze styczności z jego twórczością. Serwowana pozycja, chociaż nieszczególnie przepadam za reportażami, zapowiada się piekielnie interesująco. Bardzo ciekawi mnie tekst poświęcony życiu artystów w czasie komunizmu - flirt sztuki i ustroju, który ogranicza obywatelskie swobody to niezwykle zajmująca kwestia (z podobnej tematyki polecam "Mefista" Klausa Manna).
-
2015/07/24 10:51:27
To są wyjątkowe reportaże, czytając można zapomnieć, że to nie jest fikcja literacka.
Naprawdę jak znajdziesz chwilę i ochotę to polecam. Zwłaszcza, że wpasowuje się geograficznie w Twoje ostanie wybory czytelnicze:)