O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Zatrute ciasteczko Alan Bradley

Ostatnimi czasy mój nastrój utrzymywał się na poziomie poniżej 0. W związku z tym postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i wypożyczyć coś co mogłoby poprawić mój humor. Wybrałam pierwszą część serii z Flawią de Luce, o której przeczytałam kilka miesięcy temu na blogu Miastoksiążek i już wówczas miałam na nią wielką chrapkę.

za

Uwielbiam książki dla młodzieży i dzieci. Zwłaszcza te, które znam z czasów własnego dzieciństwa. Lubię takie powroty do Muminków, bajek rosyjskich, baśni, mojego ukochanego Mikołajka czy serii Poczytaj mi Mamo. Pozwala mi to na przypomnienie sobie, co jest dla mnie w życiu ważne i w pewnym sensie daje poczucie sensu właśnie. Cieszę się, że to moje umiłowanie do książek niekoniecznie dla dorosłych zaprowadziło mnie do Zatrutego ciasteczka. Jest to pierwszy tom serii o jedenastoletniej, rezolutnej, inteligentnej i pełnej pasji do chemii Flawii, która mieszka w okazałej posiadłości Buckshaw wraz z ojcem, dwiema siostrami Ofelią i Dafne oraz Doggerem pełniącym funkcję ogrodnika. Pewnego dnia Flawia wpada na trupa w ogródku i rozpoczyna śledztwo na własną rękę.

Ta książka ma same plusy. Język jest piękny, wyszukany, akcja toczy się wartko, bez zbędnych dłużyzn. Zagadka morderstwa nie jest skomplikowana, ale wciągająca. Największym atutem jest główna bohaterka Flawia, jej elokwencja  i zuchwałość powaliły mnie na kolana. Zabawne i fascynujące są jej eksperymenty z truciznami, które stosuje nawet na swoich siostrach, a sama z nimi relacja bawi do łez. Naprawdę czerpałam wielką przyjemność czytając tę powieść i muszę przyznać, że spełniła moje pokładane w niej nadzieje. Myślę, że jak tylko przyjdzie lato zabiorę się za resztę części.

 

 Moja ocena:6/6

piątek, 05 czerwca 2015, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2015/06/06 12:15:56
Widzę, że nie tylko ja lubię powracać do beztroskich lat młodzieńczych :) Jeszcze w czasie studiów wspominałem "Muminki" w wersji animowanej, jakiś czas temu czytałem też książkę "Kometa w Dolinie Muminków". Utwór opisywany przez Ciebie także sprawia wrażenie bardzo dobrego, po którego warto sięgnąć. Lubię takie pozornie proste historie, posiadające jednak głębsze przesłanie, które w dodatku napisane są starannym i ładnym językiem. Wydaje się, że szczególnie tego ostatniego brakuje wielu powieściom zaliczanym do gatunku "young adults", które ponadto charakteryzują się nużącą schematycznością.
-
2015/06/08 09:54:58
Również odświeżyłam sobie Muminki animowane i przyznam, że niektóre odcinki okazały się dla mnie niesamowicie dziwne. Jeśli chodzi o Flawię to szczerze polecam, a język jest tak bogaty, że miałam problemy z niektórymi wyrazami, co moim zdaniem jest dodatkowym atutem:)