O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Klara i półmrok José Carlos Somoza

Prozę José Carlosa Somozy poznałam na studiach dzięki świetnej recenzji ustnej mojego kolegi. Był zachwycony lekturą Jaskini filozofów, więc czym prędzej po nią sięgnęłam a spotkanie to wspominam do dziś i nawet przekonałam do niej mojego lubego, który od książek to raczej stroni. Wiedziona tym pozytywnym wrażeniem zabrałam się za jego Listy od zabójcy bez znaczenia, które niestety dla mnie bez znaczenia pozostały i zupełnie zaginęły w odmętach mej pamięci. Na szczęście wraz z Klarą i półmrokiem nabrałam ochoty na dalsze poznawanie twórczości Somozy, co najpewniej niebawem uczynię.

kalaraSomoza w swej powieści wpisującej się w gatunek thriller, przedstawia nam wizję świata, w którym dziełami sztuki współczesnej są ludzie a nurt ten przez autora został nazwany hiperdramatyzmem. Żywe płótna wystawiane są w muzeach, domach kolekcjonerów, miejscach publicznych - trwają od 6 do 12 godzin w niezmienionych pozach. Hiperdramatyzm posiada też różne odmiany: art-szoki - interaktywne pokazy; sztuka splamiona czy też nielegalna sztuka użytkowa. Mistrzem tego gatunku jest Bruno van Tysh, dziwna, zimna postać, nie licząca się  z nikim oprócz siebie, przedstawiona w mglisty i enigmatyczny sposób. Natomiast przedstawicielką materiałów, tworzyw jest tytułowa Klara Reyes, będąca płótnem, myśląca o sobie jako o potencjalnym dziele a nie jako człowieku. Klara marzy o byciu oryginalnym obrazem mistrza, studiowała sztukę hiperdramatyczną, nie boi się przekraczać granic w imię Sztuki, a i w pewnym sensie ją to pociąga. Somoza bardzo drobiazgowo i wnikliwie przedstawił jej psychikę, sposób myślenia, obawy, lęki, pragnienia, ciemne strony jej umysłu. Równie fascynującymi bohaterami są pracownicy działu bezpieczeństwa Fundacji van Tysha, młodziutka April Wood i jej podwładny, były policjant Lothar Bosch. Wood jest kobietą odczuwającą wewnętrzny przymus bycia doskonałą, dobrą, nie popełniającą błędów, traktuje żywe płótna jako dziedzictwo, których wartość można określić jedynie ilością pieniędzy. Natomiast Lothar Bosch jest człowiekiem starej daty, nie do końca rozumiejącym nowoczesną sztukę, mający problemy i wątpliwości moralne związane z traktowaniem ludzi jako rzeczy.

Lektura ta jest fascynująca nie tylko ze względu na stworzony przez autora nurt i inną, nieco zhiperbolizowaną rzeczywistość, nie tylko przez makabryczne zbrodnie i gorączkowe poszukiwanie mordercy, ale przez nieprzewidywalność. Czytając nie wiedziałam jak daleko Somoza jeszcze się w tej swojej wizji posunie, ile granic pozwoli przekroczyć? Poza tym nie ograniczył się tylko do szokowania, ale też swoją historią zadaje pytania ile jesteśmy w stanie poświęcić ze swojej godności, człowieczeństwa dla często chwilowej sławy, dla uwiecznienia siebie za życia i dla pieniędzy. Czy są jakieś granice? Czy jest to moralnie poprawne? Przy tym sam nie daje jednoznacznych odpowiedzi. 

Klara i półmrok pozostawiła we mnie dziwne uczucia. Czytało się ją szybko, z natchnieniem, w wykreowany w niej świat wpadało się bez większych problemów. Ma to co lubię wątek zbrodni a przy tym stawia wiele pytań, pobudza do myślenia, refleksji nad swoim ciałem, swoimi granicami. A jednak nie do końca umiem o niej pisać, nie potrafię się tak zachwycić jak zachwycałam się w czasie czytania. Może wynika to z braku weny, a może z faktu, że powieść ta jest jednak bardziej rozrywkowa niż myślałam? Niemniej jest świetna, inna i nowatorska.

 

Moja ocena:5/6

wtorek, 16 czerwca 2015, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2015/06/17 16:47:34
Somozę poznałem kilka lat temu za sprawą krótkiego zbioru opowiadań zatytułowanego "Szczegół. Trzy krótkie powieści". Utwory nie wywarł na mnie jednak zbyt wielkiego wrażenia (chociaż same koncepcje były dość ciekawe - w pamięć zapada szczególnie historia bohatera, który nagle w pełni uświadamia sobie fakt, że w swoim ciele nosi on kości; dramatyczne odkrycie wywołuje u protagonisty cały szereg refleksji oraz dziwacznych działań). Teraz widzę, że może zbyt pochopnie skreśliłem tego literata. Powieść, którą przedstawiasz wydaje się niesamowicie oryginalna. Szczególnie koncept z żywymi płótnami sprawia wrażenie szalenie interesującego!
-
2015/06/26 19:11:19
To straszne, że odpisuję tak późno, ale zmieniałam stan cywilny:) Z Somozy polecam Tobie przede wszystkim Jaskinię filozofów - jest rewelacyjna. Klara i półmrok to świetny pomysł i całkiem ciekawa realizacja, ale nie aż tak powalająca jak Jaskinia:)