O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Pani Bovary Gustave Flaubert

Egzemplarz, który posiadam należał do mojego dziadka; po którym odziedziczyłam pasję kupowania książek i jest już mocno sfatygowany. Podreperowałam go za pomocą taśmy, ale nie zaradziło to wypadającym stronom. Jednak czytanie rozlatujących się powieści ma swój urok, dla mnie to jak namacalne doświadczanie upływającego czasu, bowiem wszystko pod jego wpływem ulega zniszczeniu. Tę pozycję na lekturę wybrałam już bardzo dawno temu, ale dopiero teraz udało mi się ją przeczytać. 

 

bovary

Hemingway wymienił Panią Bovary wśród "10 powieści, które wolałby znać niż mieć milion dolarów rocznego dochodu", o czym możemy dowiedzieć się z obwoluty wydania, a co od razu wywołuje w czytelniku wzrost oczekiwań, co do treści i kunsztu pisarza. We mnie natomiast wywołało pewien rodzaj strachu, że nie uda mi się tej książki docenić albo że nie będzie mi się podobała, choć do tego mam absolutne prawo. Nie wiem czy wyłapałam całą doskonałość i siłę pióra Flauberta, wiem jednak, że pomimo braku sympatii do tytułowej bohaterki powieść ta okazała się wciągająca i poruszająca. A jej siła oddziaływania i zawartych w niej emocji odbiła się jeszcze echem w mojej głowie kilka dni po przeczytaniu. 

Emma Bovary nie jest szczęśliwa w swoim małżeństwie z Karolem -młodym lekarzem, chirurgiem, bardzo w niej zakochanym i oddanym jej całym sobą. Jej niezadowolenie wynika głównie z braku odczuwanej przez nią namiętności, nieustanych uniesień jakie znajdowała w czytanych przez siebie książkach, ale również z niezadowolenia ze swojego statusu społecznego oraz niedostępności wzniosłych rozrywek. Podstawowym błędem Emmy jest niemówienie swojemu mężowi o swoich potrzebach tylko ucieczka w szukanie kogoś kto zapewni jej, to co sobie wymarzyła.Ta młoda kobieta jest uosobieniem nieustającego pożądania, nie tylko cielesnego, ale i materialnego. Jest wręcz opętana przez chęć ciągłych uniesień, ekstatycznych wrażeń czy to w kontaktach z mężczyznami czy też w kontekście odczuć religijnych. Wszystko musi być ekstremalne, nie może być statyczne i stałe, ale wciąż wzrastać. Przez całą powieść egoistycznie dąży do posiadania, natomiast nie znajduje w sobie umiejętności doceniania prostych, ale prawdziwych gestów.To jak zbudował tę postać Flaubert jest czystym majstersztykiem. Jest to niesamowity portet psychologiczny zepsucia. Przy czym zepsucie to nie jest tylko wdawaniem się w romanse, kłamaniem, oszukiwaniem, uleganiem potrzebom cielesnym, ale przede wszystkim niezdawaniem sobie sprawy ze swoich wad własnych. Samozadowolenie jest główną wadą Emmy - przekonanie o swojej wyższości nad mężem, a prócz urody ciężko zauważyć w niej coś więcej.

Rewelacyjne jest budowanie całej historii przez francuskiego pisarza. Dzieje się tutaj dużo, ale całość jakby narasta, by pod koniec przyspieszyć i zaskoczyć tempem akcji. Pomimo niewielkiej objętości znajdziemy tutaj mnóstwo informacji o sytuacji politycznej, gospodarczej, obyczajowej Francji w opisywanych czasach. Oprócz Emmy mamy tutaj cały szereg ciekawych postaci. O ile Karol Bovary wypada dość blado i nieciekawie, to aptekarz Homais, zaciekły przeciwnik Kościoła, przekonany o swojej wyjątkowości rekompensuje nam te braki. Również kochankowie żony lekarza - Rudolf oraz Leon są różni od siebie, ale wyraziści. Pierwszy przebiegły manipulator, drugi naiwny, bardziej uczuciowy, ale równie pewny siebie. Nie możemy też zapomnieć o Lheureux - postaci bezwględnej, nastawionej na zysk, gotowej do podjęcia drogi po tzw. trupach do celu.

Mnie ta powieść zachwyca. Jej atutem są niezwykłe, wyraziste, żywe portrety psychologiczne, ciekawa i pełna zwrotów akcja. Ale to co trafia do mnie najbardziej to umiejętność przedstawienia bohatera tak, by jego czyny, zachowanie nas odstręczało i jednocześnie nie budziło litości. Flaubert znakomicie oparł się pokusie bronienia swojej tytułowej bohaterki i chwała mu za to!!! Polecam.

Moja ocena:6/6

wtorek, 07 kwietnia 2015, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2015/04/09 01:52:00
Czytałem kiedyś książkę, w której bardzo często przywoływano sylwetkę pani Bovary, ale niestety nie mogę sobie przypomnieć tytułu tej powieści. Dzieła Flauberta jeszcze nie czytałem, ale Twój wpis brzmi tak zachęcająco, że prędzej czy później będę musiał zmienić ten stan rzeczy :) Aktualnie jestem w trakcie lektury innego Francuza - czytam teraz "Paryż" Emila Zoli i sądzę, że to dzieło mogłoby przypaść Ci do gustu. Zola także kreuje dość interesujące portrety psychologiczne. Do tego dochodzą jeszcze naturalizm oraz ciekawe spojrzenie na takie zagadnienia jak religia, demokracja, socjalizm.
-
2015/04/09 08:47:34
Bardzo się cieszę, że udało mi się napisać coś zachęcającego. Naprawdę warto sięgnąć po tę pozycję, ja niestety nie oddałam całego jej kunsztu. Co do Zoli, dziś idę pomóc układać książki do mojej babci, więc może się na niego natknę:) Zwłaszcza, że chyba mam słabość do francuskiej literatury tego okresu. Nigdy nie zapomnię jak zachwycił mnie w liceum Balzac swoim Ojcem Goriotem, a teraz Flaubert i jego irytująca, ale literacko wspaniała Emma.