O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Trzy wiedźmy Terry Pratchett

Trzy wiedźmy zachwyciły mnie tak mocno jak Blask fantastyczny i Mort. Co prawda po raz kolejny Pratchett obudził we mnie wyrzuty sumienia, że nie znam klasyki literatury i przez to znowu nie wyłapałam pewnych odniesień i sugestii. Ale jak po lekturze Eryka pocieszam się, że wszystko przede mną. A w przeciwieństwie do Fausta Makbeta posiadam na półce.
trzy

Siłą tej części są oczywiście trzy tytułowe wiedźmy: Niania Ogg, Magrat oraz znana już z Równoumagicznienia Babcia Weatherwax. Ale nie można pominąć Błazna - cudowna, inteligentna, nieco cyniczna postać, która szczególnie przypadła mi do gustu czy Hwela, krasnoluda którego powołaniem okazało się pisanie teatralnych sztuk a nie praca w kopalni. Trzy wiedźmy są też bardziej poetyckie, opisy przyrody czy wydarzeń, które często kończą się jakimś zdaniem ni z gruchy ni z pietruchy są pełne soczystych przymiotników. A ich soczystość jest bardziej romantyczna, melancholijna przywodząca na myśl księżyc w pełni.

Dla mnie ta część to nie tylko parodia Makbeta do której przez wspomnianą ignorancję trudno mi się odnieść, ale przede wszystkim opowieść o sile słów. Słów nie magicznych, ale takich, które powtarzane wiele razy zdają się nam w końcu prawdą. O sile plotki, sile teatru, który pozwala przedstawiać rzeczy w lustrzanym odbiciu - odwróconym. O tym jak duże ma znaczenie jak opiszemy słowami daną sprawę.

Nie będę podkreślać po raz kolejny siły humoru i wyobraźni Pratchetta, bo to już jest stałą jego prozy. Zakończę cudownym cytatem: "Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, często wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy. To powszechnie znany fakt".

 

Moja ocena:5/6

środa, 25 marca 2015, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2015/03/26 20:09:36
Babcia Weatherwax to jedna z moich ulubionych postaci. Uwielbiam szczególnie praktykowaną przez nią głowologię - poprzez nią Babcia świetnie udowadnia, że prawdziwa magia i czary zaklęte są w naszych umysłach :)
-
2015/03/27 09:43:50
Głowologia faktycznie jest super:) A samo określenie jest bardzo pojemne. Przy okazji jestem pełna podziwu dla Twojej pamięci