O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Ziarno prawdy Zygmunt Miłoszewski

Nie spodziewałam się, że przyjdzie mi sięgnąć po tę książkę tak szybko. Raczej była w planach na kiedyś tam i raczej mialam zacząć od Uwikłania, czyli pierwszej części z serii z Teodorem Szackim, bo lubię zachowywać kolejność. Dostałam ją od rodziców na urodziny, mama wybrała akurat tę, bo urzekł ją Miłoszewski w jakimś telewizyjnym wywiadzie, a skoro czekała mnie ok. 5 godzinna podróż to stwierdziłam dlaczego nie!?

ziarno

Ciężko to przyznać, ale mam słabość do Ojca Mateusza, serial ten urzeka mnie nie tylko przepięknymi widokami Sandomierza, czy rewelacyjną grą Kingi Preis, ale przede wszystkim jakimś takim sielankowym poczuciem bezpieczeństwa (tak wiem, że to polska stolica zbrodni). Tymbardziej ucieszyłam się, że akcja Ziarna prawdy ma miejsce w tym pięknym, cudownym mieście, do którego wciąż tylko planuję pojechać. Oczywiście Miloszewski przedstawia inny obraz tego miasta, prawdziwszy, mniej cukierkowy, a i zbrodnie są bardziej krwawe i rozwiązywane bez pomocy księdza. 

Proza tego zachwalanego autora mimo wszystko pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że jest tak dobra, że można zapomnieć, że czyta się kryminał. Postać Teodora Szackiego, śledczego z Warszawy, bardzo przypadła mi do gustu. Co prawda tak jak większość głównych bohaterów kryminałów jest dość żałosny, ma niepoukładane życie prywatne, a przy tym wszystkim jest cholernie zdolny i dobry w swoim fachu, ale to nie odejmuje mu wyrazistości i charakteru. Sama historia, którą opisuje Miłoszewski jest wciągająca, intrygująca i co ważne składa się w logiczną całość. Urzekające (choć może to nie najlepsze słowo) jest wplątanie wierzeń ludzi np. w mordy rytualne, które miały być wykonywane przez Żydów, które choć czasy się zmieniły wciąż są żywe; taką małomiasteczkową wiarę, że we wszystkim tkwi tytułowe ziarno prawdy.

Kryminał Miłoszewskiego jest pierwszym polskim kryminałem jaki przeczytałam. Już wiem, że sięgnę po kolejne części, bo bardzo mi się ta jego pisanina spodobała. Trochę jestem na niego zła, bo obiecuję sobie co roku, nie czytaj tylu kryminałów, a tutaj pojawia się kolejny zjawiskowy autor i nie mam wyjścia. Polecam bardzo - zwłaszcza, że w kinach ekranizacja.

 

Moja ocena: 5/6

sobota, 21 lutego 2015, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2015/02/23 10:56:53
Jak dotąd nie czytałem jeszcze nic Miłoszewskiego, ale w sieci można znaleźć wiele pozytywnych recenzji dotyczących jego twórczości. Przyznam, że nie miałem planów, by sięgać po dorobek tego pisarza, ale Twój tekst zaczyna skłaniać mnie ku temu, by zmienić swoje nastawienie i dać sobie szansę poznania pana Szackiego :)
-
2015/02/25 09:19:14
Moim zdaniem naprawdę warto, jeśli nie po serię z Szackim to Bezcenny też cieszy się bardzo pozytywnymi opiniami. Bo o pióro chodzi, które jest wyraziste i fajne po prostu.