O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Rio bar Ivana Sajko

W 2006 roku Rio bar zostało okrzyknięte najlepszą powieścią roku w Chorwacji. To moim zdaniem była wystarczająca zachęta, by sięgnąć po tę książkę. Do tego doszedł jeszcze fakt, że jest to pozycja z lubianej przeze mnie Serii z Miotłą.

 sajko

Rio bar jest lekturą ciężką. Nietypową. Trudną do ocenienia. Sajko za temat swojej pierwszej powieści obrała wojnę przedstawioną z perspektywy kobiety/kobiet. Jej narracja jest płynna, myśl-słowo-emocja, ale pozbawiona chronologii. Jednocześnie sucha, zdania są krótkie, często nawiązują do sytuacji politycznych, historycznych, których bez przypisów nie byłabym w stanie wyłapać. Pozornie może się wydawać, że jest pijańskim bełkotem, pozbawionym większych odczuć, pełnym dystansu, a jednak jest pełna poczucia niesprawiedliwości, straty, żalu, niezrozumienia. Przez wielu czytelników odbierana jest jako krzyk, wołanie o pomoc. Dla mnie jest bardziej krzykiem rozpaczy i wspomnianego niezrozumienia, że ktoś nagle kazał nienawidzić sąsiada, że ktoś nagle odebrał nam tego, którego kochaliśmy - a my nie do końca rozumiemy dlaczego, po co?

Nie polecam tej lektury na jesienno-zimowy czas nieustannego braku witaminy D. Jest pełna traumy, którą ciężko sobie uzmyslowić. To nie jest zwykła książka o wojnie, nie mamy tutaj konkretnej fabuły, konkretnych zdarzeń, ludzi.  Ten konflikt jest też ciągle zbyt świeży, nieprzetrawiony. Wyobrazić sobie na podstawie Rio bar wojnę jest bardzo łatwo i to chyba przeraża najbardziej. 

Moja ocena:4/6

wtorek, 30 grudnia 2014, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2015/01/01 12:22:48
Aj, w ubiegłym roku spędziłem wakacje na Chorwacji i tuż przed wyjazdem szukałem książki jakiegoś chorwackiego autora/autorki. Miałem bardzo mało czasu i ostatecznie postawiłem na Ivo Andrica, autora o chorwackich korzeniach, ale uważającego się za Serba. Szkoda, że nie udało mi się dotrzeć do tej powieści, bo mimo iż wymagająca, sprawia wrażenie ogromnie interesujące. Lubię utwory o pacyfistycznej wymowie, które bezsens wojny prezentują także z kobiecej perspektywy.
-
2015/01/01 15:12:01
Szczerze powiem, że do końca nie wiem jaka jest wymowa tej książki. Ciagle też nie do końca wiem co mam o niej myśleć. Na pewno warto po nią sięgnąć, nawet jeśli to spotkanie okaże się nieudane to książka jest niewielkich rozmiarow i nie straci się na nią dużo czasu.