O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Wybrany Bernice Rubens

Ta książka wpadła w moje ręcę zupełnie nieprzypadkowo. Po emocjach, których doświadczyliśmy przy dwóch poprzednich wydanych przez WiatrOdMorza nie mogło być inaczej. Wybrany nie wpisuje się w styl reprezentowany przez Dotyk czy Dostatek, daleko mu do realizmu magicznego, ale ciągle to bardzo dobra literatura.

wybrany

Książka ta opowiada historię żydowskiej rodziny, którą poznajemy w licznych retrospekcjach ubranych we wspomnienia członków rodziny. Całość rozpoczyna się od umieszczenia Normana Zwecka, kiedyś obiecującego prawnika, geniusza-poliglotę w szpitalu psychiatrycznym. Od tego momentu autorka zaczyna wtajemniczać nas w zawiłe relacje panujące między członkami rodziny - siostrami Normana, ich ojcem i już nieżyjącą matką.

Na obwolucie książki przytoczono słowa z Jewish Chronicle "Styl autorki skrzy się, migocze i wybucha płomieniami". Zastanowił mnie ten kuriozalny, bardzo metaforyczny i na pierwszy rzut oka niezrozumiały, patetyczny wydźwięk tej krótkiej opinii. Jednak już w trakcie czytania słowa te nabrały dla mnie sensu i zdecydowanie się zgadzam, że taki właśnie jest ten styl. Opowieść w Wybranym rozwija się powoli, odkrywając się po małym kawałeczku, co może być trochę irytujące, gdyż ciężko się w całą historię wciągnąć. Ale z każdą stroną moja ciekawość rozbudzała się co raz bardziej, by już drugą połowę powieści wciągnąć w szybkim tempie. 

Odebrałam tę książkę przede wszystkim jako opowieść o zaburzonych relacjach w rodzinie: pomiędzy władczą matką a dziećmi, biernym ojcem a dziećmi, w końcu między rodzeństwem. O wygórowanych ambicjach matki wobec syna, tego wybranego, które trzymają w swojej władzy jego życie nawet po jej śmierci. O bierności ojca, który nie potrafił się żądaniom swojej żony przeciwstawić i zawalczyć o szczęście swoje i swoich dzieci. 

Dzięki temu, że Rubens zdecydowała się na humorystyczne przedstawienie tych relacji, łatwiej tę książkę przyjąć. Traci ona dzięki temu na ciężarze, który niezaprzeczalnie w sobie nosi. Może ta lektura nie zachwyciła mnie tak, jak poprzednie wydane przez wydawnictwo, ale uważam, że jest bardzo dobra i ciekawa. Warto przebrnąć przez powolny początek i dotrwać do końca, bo naprawdę robi się gorąco.

Moja ocena:5/6

czwartek, 29 maja 2014, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har