O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Atlas chmur David Mitchell

Jakieś 6-7 lat temu natknęłam się na tego autora szukając prezentu na urodziny siostry. Kupiłam jej "Sen numer 9", który później też przeczytałam. Zapamiętałam to pierwsze spotkanie jako nietypowe i dość dziwne, może dlatego nie szukałam też kolejnych spotkań, a może po prostu wpadłam w inne lektury ... Już niestety nie pamiętam. W każdym razie teraz przyszedł czas na wszystkim znany Atlas chmur.

atlas

Lektura ta pochłonęła mnie całkowicie, a sercem zawładnął niemijający i wszechogarniający zachwyt. Na pierwszym miejscu zachwyca budowanie opowieści - czyli podział na przeplatające się historie. Następnie rozdziały te różnią się językiem, pisownią, składnią, epoką, co pozwala na namacalne doświadczanie opowiadanych historii i bezbolesne w nie wpadanie. Nie zapominając także o zróżnicowanej formie narracji, a mamy tutaj listy, dzienniki, wywiad, opowiadanie.

Atlas chmur to fantastyczna opowieść, niepowtarzalna, zjawiskowa. Mitchell miał niesamowity pomysł na przedstawienie pewnego konceptu, ryzykowny pomysł, ale to co powala to jego realizacja. 

Odebrałam tę powieść jako próbę rozliczenia działań ludzkości - siania zniszczenia w naturze, ale i między sobą, walka o władzę, dążenie do niej po trupach - ale przede wszystkim opisuje terażniejszość i wskazuje nadchodzące nieuchronnie konsekwencje naszej działalności. Czytając Atlas chmur mając za tło agresję Rosji na Ukrainę, konflikty na Bliskim Wschodzie , walki o wolność w Wenezueli. W dobie  kiedy ciągle trzeba się wstawiać za przyrodę o jej prawo do istnienia ta książka jawiła mi się jako samospełniające się proroctwo.

Oczywiście mam tendencję do nadinterpretacji treści, którą pochłaniam, ale takie przyznałam sobie prawo czytelnika. Dla mnie to jak czytam tę powieść jest dowodem na niezwykłą wrażliwość autora, na jego zmysł obserwacji, umiejętność stawiania celnych uwag. Poza tym uwielbiam dzieła, które rozliczają ludzi z ich działań, a takim jest dla mnie Atlas chmur.


Moja ocena: 6/6

niedziela, 11 maja 2014, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2014/05/16 11:48:55
Czytałam i też mnie zachwyciło. No i tłumacz zrobił kawał dobrej roboty :)
A film widziałaś?

Ida
-
2014/05/16 12:46:11
Wstyd przyznać, zaczęłam oglądać i zasnęłam. Chyba muszę trochę odczekać - bo wzięłam się za oglądanie tego samego dnia, co skończyłam czytać. A tłumacz faktycznie się popisał:)