O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Jo Nesbø - drugie spotkanie razy 3

I oto wracam z kolejną dawką opinii o serii Jo Nesbø. Ciągle jestem w ciągu, a co najważniejsze nie czuję przesytu. Harry Hole stał się moim irytującym bogiem, za którym tęskni się za każdym razem po zakończeniu tomu.
 
trzeciKolejny tom serii z Harrym Hole pod tytułem Trzeci klucz okazał się jeszcze lepszy niż Czerwone gardło. Ponownie rzecz dzieje się w Oslo. Podczas, gdy ukochana Holego walczy o prawa do dziecka w moskiewskim sądzie, Harry zostaje wplątany w morderstwo jego dawnej kochanki oraz uczestniczy w rozwiązywaniu sprawy napadów na bank. Jest niepokojąco, nerwowo i strasznie. Historie są strasznie zagmatwane i nic nie jest takim jakim się wydaje. Obydwie sprawy łączy legendarny rabuś - Raskol, który posiadł teorię Sztuki wojny Sun Tzu w małym palcu. Co więcej dochodzi w tej części bardzo ciekawa postać Beate Lonn, która posiada osobliwą zdolność zapamiętywania na zawsze raz widzianych twarzy. Ta część trzyma w napięciu, przez co każdą stronę czyta się z wypiekami na twarzy, a rozwiązania obu spraw okazują się naprawdę zaskakujące. Zupełnie nie przewidziałam takiego poprowadzenia całej historii i choć było tutaj trochę naiwnych zachowań naszych bohaterów, czasem irracjonalnych w irytujący, niewybrażalny sposób to Nesbo ma taki czar pisania, że nie zniszczył całego obrazu. Ma facet dar
 
Jeśli chodzi o Pentagram to mam mieszane uczucia. Sama nie do końca wiem dlaczego.pentagram Mamy serię morderstw, pozorny brak motywu, śledczych, którzy (o zgrozo) nie wiedzą czym jest pentagram, Harry'ego na dnie i Toma Waalera, który wspólnie z nim prowadzi śledztwo. Ciekawa; zapowiadana jako ostatnia w karierze Holego sprawa, współpracujący wrogowie - czegóż chcieć więcej? No właśnie czego? Dlatego chyba chciałabym trochę mniej. Mam wrażenie, że coś tutaj się powtarza, że tak jak w Trzecim kluczu winnym jest nie ten kto się zdaje nim być - i to jest ok, tylko schemat tej historii jest jakby taki sam. I to uczucie jakoś nie do końca pozwoliło mi się zachwycić piątą częścią serii, jak dwiema wcześniejszymi. Ale nerwy są, napięcie jest i czyta się z zapartym tchem, więc misja spełniona.
 
 
 
 
 
wybawicielWybawiciel z kolei okazał się fascynującą, porywającą i pełną zwrotów akcji historią. Nesbø wykreował w tej części nietuzinkowe postaci, poszerzając znacznie portret psychologiczny samego Harry'ego Hole. Nikt tutaj nie jest wybielony, nawet bohaterowie, których dotychczas ceniliśmy lub uznawaliśmy za nieskazitelnie czyste mają rysy. W Wybawicielu głównym bohaterem jest chciwość i żądza pięniądza, a także zemsta - dlatego jest on taki ekscytujący. Ponadto autor, niestety, nie boi się odbierać czytelnikom postaci do których się przywiązują, robi to ot tak, jednak dzięki temu całość jest bardziej realistyczna. I znowu plącze wątki, podstawia nowych podejrzanych, mąci nam w głowach, jak na mistrza intrygi przystało. Polecam.
poniedziałek, 20 stycznia 2014, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har