O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Jak nauczyć fizyki swojego psa Chad Orzel

 

pies

Od dłuższego czasu zamierzałam się, by przeczytać coś co zaspokoi mój głód wiedzy, który co jakiś czas burczy w głowie. I w ten oto sposób sięgnęłam po książkę Jak nauczyć fizyki swojego psa, którą pożyczył jakieś półroku temu mój chłopak  od swojej koleżanki. 

Konwencja przyjęta przez autora bardzo mi się podoba. Nasz fizyk przygarnął suczkę ze schroniska o imieniu Emma i postanawia jej wytłumaczyć działanie fizyki kwantowej. Co więcej  Emma nie jest bynajmniej biernym słuchaczem, ale energicznie uczestniczy w wykładzie, zadając pytania, czy też wymyślając własne zabawne teorie. Dzięki tej konwencji i prostemu językowi książkę tę czyta się zadziwiająco lekko. 

Dla mnie jako totalnego laika i imbecyla z tej dziedziny książka jest fantastyczna. Dzięki niej poznałam zasadę nieoznaczoności Heisenberga, paradoks Zenona czy kota Schrödingera i co więcej -  zrozumiałam je. Oczywiście czasami czytając zapominałam się, niektóre rozdziały musiałam czytać po kilka razy, a i tak nie pojęłam wszystkiego, ale uważam tę formę dowiadywania się o świecie za wspaniałe rozwiązanie. Mogę łączyć, coś co kocham, czyli czytanie z ogromną chęcią pogłębiania swojej wiedzy.(choć to oczywista oczywistość, wcześniej nie widziałam w tym dobrego rozwiązania, nie spodziewałam się, że takie czytanie nadal będzie przyjemne). 

Nie oszukuję się, że wszystko, co w tej książce przeczytałam zapamiętam. Pewnie wiele z tych informacji się rozwieje, ale te najważniejsze koncepty na pewno, gdzies tam w głowie pozostaną. Polecam wszystkim, którzy łakną wiedzy i nie mogą się pochwalić znajomością dziedziny jaką jest fizyka kwantowa. Dla czytelników, którzy mają na jej temat duże pojęcie, pewnie dziełko i konwencja przyęjta przez autora wydadzą się śmieszne i nie wnoszące nic nowego. 

Moja ocena:5/6

czwartek, 07 listopada 2013, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2013/12/09 21:21:39
fajna książka, ale nierówna. Mnie trochę ubodło, że pewne teorie autor porzucił jakby w połowie, zamiast wyjaśnić je do końca. Tak jakby sam nie wierzył, że czegoś takiego można nie rozumieć ;-)
-
2013/12/31 12:34:55
Może coś w tym jest:) Teraz jak minęło trochę czasu od jej przeze mnie przeczytania to też widzę, że większość z tych rzeczy pozostała dla mnie niejasna. Może powinnam sięgnąć po coś w podobnym stylu