O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Raga. Ujrzałem niewidzialny kontynent Jean-Marie Gustave Le Clézio

 Raga

Le Clézio nie jest zbyt popularnym, czy tez poczytnym autorem w Polsce. świadczyć może o tym fakt, ze większość jego tytułów znajdziemy za banalne sumy 7, 9zl w tanich książkach. Właśnie dzięki temu powieści tego autora wpadły w moje ręce,. Jestem już po przyjemnych i fascynujących lekturach Onitszy - która zabrała mnie do Afryki i Uranii, dziejącej się w Ameryce Południowej. Jednak ani jedna ani druga nie podobała mi się tak bardzo jak Raga.

 

Tym razem francuski pisarz zabiera nas do Oceanii, na wyspy pełne magii i wszechobecnej tajemniczości. Wprowadza nas w świat melanezyjskich i polinezyjskich legend, obrzędów, wierzeń i kultów. Le Clézio posiada niesamowity dar obserwacji, empatii, a co więcej umiejętność przelewania tego na papier w sposób poetycki, zwięzły, a jednocześnie zrozumiały i  rozbudzający nasza wyobraźnię do granic możliwości. Ma słuch absolutny - słyszy głosy natury, dusze roślin, kamieni, skal; nie jest zamknięty na ludzkie cierpienia, na prawdę historii, przemoc kolonistów, podróżników. Potrafi zdobyć się na ocenę ludzkich czynów, na krytykę wobec podróżników: pisarzy, antropologów, artystów, którzy na wyspie widzieli raj, pełen chętnych, egzotycznych oddanych kobiet, pełen wolności- w ten sposób fałszując jej prawdziwy obraz, odzierając go z człowieczeństwa (w sensie- nierzadko pomijając ludzi, ich sposób myślenia, zwykłość problemów itp.)

 

Ta książka jest nie tylko relacja z pobytu noblisty na Radze, ale także przytoczeniem tamtejszych legend, pokrótce historii krzywd jakie Oceania zaznała w czasach kolonizacji, wojen, nawiązaniem do tego, co zdążyli o niej napisać inni.

Żałuję, że nie jest dłuższa, bo rozbudziła mój apetyt, który mam nadzieję szybko przyjdzie mi zaspokoić. Zachwyciła mnie opisami nie tylko samej przyrody, ale również ludzi, którzy tam żyją - silni, radośni, pokorni, a jednocześnie naznaczeni piętnem okrutnych wydarzeń, jakie miały miejsce w ich ojczyźnie.

 

Szczególnie jeden opis mnie zachwycił. "Mężczyzna wchodzi z kobietą do rzeki i prowadzi ją w głąb. Woda sięga im po pas, obmywa ich, wyobrażam sobie przyklejone do skóry ubrania, zimno przenikające ich ciała, wywołujące dreszcze. Niebo nad nimi jest bezchmurne, olśniewająco niebieskie.

Delikatnie, gestem zapaśnika w zwolnionym tempie mężczyzna obejmuje młodą kobietę, przechyla ją do tyłu i zanurza w wodzie. Na jedną, może dwie sekundy oboje znikają w rzece. [...]."

Jest niesamowicie sensualny, nie erotyczny, ale zmysłowy, budzący dreszcz i tęsknotę za czymś wolnym, czystym, nieskalanym nowoczesnością naszego świata. I tak mogłabym również wyrazić moje ogólne wrażenie na temat tej książki. Jest doskonała.

 

Moja ocena:6/6

środa, 28 sierpnia 2013, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har