O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Głos góry Yasunari Kawabata

głos

Tytułowy głos góry symbolizuje nadchodzącą śmierć, jeśli go usłyszymy tzn., że nasz koniec jest bliski. Shingo Ogata jest głową rodziny, mieszka ze swoją żoną Yasuko oraz synem i synową. Później dołącza do nich także córka - Fusako z dwiema swoimi córeczkami.Shingo zabiera nas w nostalgiczną podróż do jego przeszłości,niespełnionych marzeń, przemyśleń na temat przemijania, a także świata snów i codziennych rytuałów: picia zielonej herbaty, codziennej toalety, obrazów obserwowanych podczas jazdy pociągiem do pracy.Zostajemy wciągnięci w historię rodziny, gdzie nie wszystko jest proste i jasne, poznajemy trudne relacje międzyludzkie. Shuichi - syn Shingo ma romans z powojenną wdową, córka - Fusako opuszcza męża wraz z dziećmi- a my obserwujemy reakcje rodziców, ich dylematy - na ile mogą się wtrącać, a na ile pozwolić działać czasowi, który może uleczyć sytuacje obojga.
Na szczególną uwagę zasługuję relacja Shingo z synową Kikuko. Obydwoje są sobie bardzo oddani, a sam teść jest zauroczony piękną i kruchą żoną syna, nie tylko jej urodą, ale wciąż tkwiącą w niej dziecinnością i niewinnością.

Głos góry ma niesamowity klimat, magia miesza się tutaj z realnym światem. Świat snów Shingo jest tajemniczy, osnuty mgłą, nieraz zabawny, ale nigdy nie pozbawiony znaczenia. Sen o mężczyźnie z brodą od razu skojarzył mi się z Murakamim, nie znam zbyt wielu autorów japońskich, ale może pewien absurd, nietypowa symbolika są w ich dziełach charakterystyczne (pewne podbieństwo można zauważyć choćby w azjatyckich filmach).

Kawabata zabiera nas w tej powieści także w świat roślin, egzotycznych, barwnych jaskrawych kwiatów, bonzai i kwitnących wiśnii, klonów. Zaznacza czas, zmiany pory roku poprzez kwitnienie różnych roślin. Ale Głos góry to nie tylko historia rodziny i świat natury, ale także subtelne wplatanie wątków pokazujących sytuację Japonii po zakończeniu II Wojny Światowej. świat powojennych wdów, mężczyzn duszących w sobie obraz wojennych zmagań, kul, kobiet poddających się aborcjom, bardziej niezależnych, wolnych.

Czytając przeniosłam się do kraju kwitnących wiśni, czułam ich zapach; dłonie stawały się cieplejsze, jakby pod wpływem śledzenia rytuałów picia herbaty z czarek. Opowieść ta płynęła leniwie, nie wszystko zostało dopowiedzianie - głównie, dlatego, że opowiadającym jest człowiek, który nie może uciec przed starością i zatracjącą się pamięcią. To znakomita powieść na upalne, leniwe, parne dni.

Moja ocena:6/6


piątek, 09 sierpnia 2013, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2014/07/21 01:21:16
Och, niezwykle miło wspominam lekturę tej książki. To jedna z lepszych powieści, jakie dane mi było czytać. Styl Kawabaty jest fantastyczny, niepowtarzalny. Mnie ujmuje właśnie ta leniwie płynąca fabuła, świadomość bohaterów dotycząca efemeryczności ludzkiego żywota oraz otwarte zakończenie, w którym nie wszystko zostało wyjaśnione i powiedziane.