O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Buszujący w zbożu Jerome David Salinger

busz

Buszujący w zbożu to jedna z niewielu książek, na której temat naczytałam się wielu negatywnych, jak i pozytywnych recenzji, prawie nie trafiając na opinie wypośrodkowane. Głównymi zarzutami skierowanymi wobec książki to płytkość treści, denerwująca narracja i przesadnie arogancki, nieznośny główny bohater Holden Caulfield. Po takim wprowadzeniu samej siebie w książkę, starałam się nie oczekiwać zbyt wiele.

Narracja jest, moim zdaniem głównym atutem książki. Dzięki temu, że jest pierwszoosobowa, spontaniczna, czasem sprawiająca wrażenie, że bohater plecie co mu ślina na język przyniesie, łatwiej wciągnęłam się w książkę i w zasadzie połknęłam ją w całości w bardzo krótkim czasie.

Holden rzeczywiście jest arogancki, krytykujący wszystko wokół, dopatrujący się wszechobecnej hipokryzji, negujący pewne wartości i postępowania, w pewnym sensie tchórzliwy. Nie mniej nie umiem go nie lubić. Jest zabawny, a jego spostrzeżenia są może nieco wyolbrzymione, ale bardzo często trafne. Jego spojrzenie na świat i opisywanie go w bardzo bezpośredni sposób rozśmieszało mnie do łez.

Bardzo podobała mi się jego relacja z młodszą siostrą, jego obserwacje na temat jej postępowania. Z jednej strony traktował ją jak młodszą siostrzyczkę, która jeszcze nie wszystko rozumie, ale z drugiej strony był jej oddany, dawał jej prawo do posiadania własnego zdania, rozumiał jej obrażanie się, czułości- czyli prawo do bycia dzieckiem. Niewielu dorosłych potrafi się zdobyć na widzenie w swoim dziecku partnera, a jednocześnie i dziecko.

Co do treści i zarzutu, że jest płytka trudno mi się do tego odnieść. Bo nie wiem, co ktoś miał na myśli mówiąc płytka. Owszem jest tutaj dużo banałów, ogólnych spostrzeżeń, czasem stereotypowego patrzenia na innych, ale nie można zapominać, że narratorem jest szesnastolatek. W jego świecie jeszcze wszystko się buduje, dopiero kładzione są fundamenty pod niektóre poglądy, jeszcze jest idealistą, w którym nie ma zgody na taki, a nie inny porządek świata.


Czytając Buszującego w zbożu świetnie się bawiłam, śmiałam się, rozczulałam, czułam się jakbym cofnęła się w czasie i ponownie była nastolatką, choć u mnie bunt nie przybrał takiej formy. Holdena zapamiętam na długo i zawsze na jego wspomnienie będę się uśmiechać- bo to równy gość.


Moja ocena:5/6

wtorek, 27 sierpnia 2013, nostoja

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har

Komentarze
2016/01/30 13:45:06
Ha, faktycznie trudno jest trafić na jakąś obojętną opinię na temat "Buszującego w zbożu". Książka wywołuje bardzo skrajne emocje, ale wydaje mi się, że ich źródła należy doszukiwać się głównie w oczekiwaniach, jakie stawiane są powieści jeszcze przed jej właściwą lekturą. Uważam, że nie ma nic gorszego niż mylne wyobrażenia, które całkowicie rozmijają się z treścią - czytelnik jest rozczarowany, że otrzymuje coś zupełnie innego od tego, czego się spodziewał, w konsekwencji przychodzi uczucie krzywdy i goryczy.

Mnie osobiście "Buszujący w zbożu" podobnie jak i Tobie przypadł do gustu. Sylwetka protagonisty podoba mi się, ponieważ dobrze odzwierciedla sposób, w jaki dziecko spogląda na świat - jest to spojrzenie bezkompromisowe, trochę zapalczywe, które każe bardzo szybko oceniać i ganić bądź chwalić i zachwycać się. Jednocześnie bohater z łatwością obnaża fałsz i hipokryzję, charakterystyczną dla świata ludzi dorosłych. Podobnie przedstawia się fabuła książki "Jasper Jones", australijskiego autora Craiga Silveya - centralną postacią utworu jest młody chłopiec, który stopniowo dojrzewa i przekonuje się jak nieczuły i niesprawiedliwy jest świat ludzi dorosłych.
-
2016/02/14 19:32:46
Tak, jeśli poszperamy trochę w sieci, a szczególnie na LubimyCzytać możemy doszukać się naprawdę ciekawych kwiatków na temat tej książki:) Niektóre mogą nawet przyprawić o zawrót głowy.
O Jasperze Jonsie nie słyszałam, ale z Twojej opinii wydaje się interesująca:) Dzięki za polecenie