O książkach z serca, by utrwalić wrażenia
Blog > Komentarze do wpisu

Ból kamieni Milena Agus


ból
Pierwsze, co mi się ciśnie na usta, gdy myślę o tej książce, to: "Więcej takich perełek!". Ta książka jest jak piosenka, którą raz usłyszawszy na zawsze chcemy zachować, by rozbrzmiewała w naszych trzewiach, aż spoi się z naszym krwiobiegiem i nigdy nie wypłynie poza.

Ta książka jest zdecydowanie za krótka, jest jej za mało, ale może dzięki temu, tak strasznie się za nią tęskni. To w pewnym sensie zapis melodii, która płynie, gdzieś w każdym z nas. Melodii pełnej tęsknoty za miłością, która zabiera oddech, która aż boli a z drugiej strony kakofonicznego dźwięku - jakim jest żal do siebie, że mieliśmy coś, ale nie doceniliśmy zawczasu, albo z jakichś powodów nie umieliśmy docenić po prostu.
Jest też opisem szaleństwa, które jest gdzieś w każdym z nas, odczuwanym czy to z nadmiaru pragnień, oczekiwań, albo po prostu wynikającym z posiadania odstającej od reszty wrażliwości, wrażliwości po trzykroć większej, nie mieszczącej się w ramach rozsądku.

Historia ta jest opowiedziana tak gładko, jak gładkie są kamienie na dnie rzeki, a mówi o życiu, niekiedy tak szorstki, jak tylko ono być potrafi.

Dawno tako nie robiłam, ale zakończę sobie cytatem, nieco oderwanym od całej mojej wypowiedzi, ale co tam.
"W każdej rodzinie musi być ktoś, kto zapłaci daninę szaleństwa, żeby została zachowana równowaga między porządkiem a nieporządkiem, i żeby świat się nie zatrzymał". I chyba nie muszę dodawać, że polecam.

Moja ocena: 6/6

środa, 29 maja 2013, nostoja
Tagi: Ból kamieni

Polecane wpisy

  • Atlas:Doppelganger Dominika Słowik

    Aby pozostać jeszcze trochę w klimacie lat dziewięćdziesiątych i przedłużyć rozkoszowanie się Inną duszą , zabrałam się za nazywany "transowym" debiutem 2015 ro

  • Inna dusza Łukasz Orbitowski

    Kolejną książką, po którą udało mi się sięgnąć, jeszcze w kwietniu, jest Inna dusza Łukasza Orbitowskiego. Już od jakiegoś czasu chciałam wziąć się za czytanie

  • Pragnienie Jo Nesbø

    Czas na nadrobienie sporych zaległości. Zacznę od kryminału, na którego z wielką niecierpliwością i radością oczekiwałam. Nigdy nie ukrywałam, że szaleję za Har